Kraków w ferie

Wycieczka w ferie z młodszą siostrą. Najpierw była przejażdżka pendolinem (och, och, te opływowe kształty i komfort jazdy, tylko snapchat jak na złość nie chciał pokazywać odpowiedniej wartości na filtrze z prędkością i cały czas wyświetlało się "0 km/h"), potem pierwszy obwarzanek (mniam, mniam, nawet Agnieszka Mały Wybrzydzacz dała się przekonać) i zwiedzanie podziemnego muzeum (ach, ta nostalgia, ostatnio byłam tam podczas wycieczki klasowej w liceum!).
opublikowane przez WandaGrudzien Sty 23, 2017, 09:11 | 2 | 3

W Amsterdamie

Z Maastricht do Amsterdamu przyjechałyśmy pociągiem, obserwując przesuwający się za oknem płaski krajobraz, co przypomniało mi przechwałki współlokatora naszej couchsurfingowej hostki, który będąc Holendrem z krwi i kości, próbował nasz przekonać, że znajdujące się w pobliżu ich miejsca zamieszkania 300-metrowe wzgórze, to jedna z większych atrakcji w okolicy. Gdy znudziło mi się wyglądanie przez okno, przeszłam do rozmyślań nad tym, dlaczego w pociągach NS jest darmowe wi-fi, ale za to nie ma gniazdek z prądem. Niestety, nim udało mi się rozwiązać tę zagadkę, już byłyśmy na miejscu.
opublikowane przez WandaGrudzien Gru 19, 2016, 07:19 | 1 | 1

Kolorowy Luksemburg

Dziś zapraszam Was na spacer po Luksemburgu, ale zanim go rozpoczniemy, nadszedł wreszcie czas na odpowiedź na pytanie, które na pewno nie daje Wam spać po nocach: co robi Wandzia latem? ;) A więc w lipcu pracuje jako summer au pair pod Madrytem (wkrótce więcej na ten temat). :) Oczywiście, jakoś musiała się tam przedostać z Polski, a że bezpośrednie loty do stolicy Hiszpanii w odpowiadającym jej terminie były za drogie, zdecydowała się na przelot kombinowany przez Belgię z kilkudniowym pobytem w tym kraju (w ten sposób zaoszczędziła ponad 100 zł, które naturalnie wydała w Belgii (z nawiązką), ale co się przygód naprzeżywała i co się frytek oraz wafli najadła - to jej :) ). Stamtąd to już rzut beretem do Luksemburga, więc oczywiście nie mogła sobie odpuścić takiego wypadu - i tak oto powstał ten post. :)
opublikowane przez WandaGrudzien Paź 07, 2016, 10:06 | 3 | 3

Finisterre - Muxía (28 km)

Budzimy się dość późno i późno wyruszamy do Muxii. Friedrich jeszcze śpi, więc zostawiamy mu tylko list przytwierdzony do parasola, który wczoraj znalazł, rzucamy pożegnalne spojrzenie na naszą plażę i rozpoczynamy wędrówkę. Idziemy i idziemy, po drodze jest bardzo mało źródełek, więc po pewnym czasie umieram z pragnienia. W połowie drogi wbijamy sobie pieczątki do paszportów - trzeba to zrobić, żeby udowodnić, że szło się pieszo, jeśli na miejscu chce się dostać Muxianę (zaświadczenie o odbyciu pieszej pielgrzymki do Muxii). W najwyższym punkcie dzisiejszego etapu robimy przystanek, a potem rozpoczynamy łagodne zejście. Przeżywamy poważną chwilę grozy, gdy przed nami znów wyrasta strome wzniesienie, ale okazuje się, że szlak na szczęście mija je bokiem.
opublikowane przez WandaGrudzien Lip 28, 2016, 07:40 | 0 | 2

Nowa Huta i Kopiec Wandy

Kiedy jedna wizyta w Krakowie nie starcza na to, żeby zobaczyć wszystko to, co się chciało, co należy zrobić? Wybrać się jeszcze raz!
opublikowane przez WandaGrudzien Lip 21, 2016, 09:36 | 0 | 2

Torino di Sangro. Rowerem po okolicy

Ostatni dzień pobytu we Włoszech mogliśmy przeznaczyć na to, na co tylko mieliśmy ochotę. A że tego akurat dnia pogoda była ładna, to postanowiliśmy grupowo wybrać się nad morze i wykąpać. Ostatecznie, oczywiście, byłam jedyną dziewczyną, która wskoczyła z chłopakami do wody - jak dla mnie zimno nie było wcale, w Bałtyku nigdy nie jest cieplej. ;) Tyle że zapomniałam, jak duże zasolenie w porównaniu do naszego morza ma Adriatyk, więc już po krótkiej chwili umierałam z pragnienia. Dlatego od razu po kąpieli udałam się z powrotem na nasz kemping, żeby się przebrać, a potem wsiadłam na rower, by odhaczyć kolejny punkt planu na nasz dzień wolny. Na ostatnim spacerze wydało mi się, że w oddali dostrzegam niewyraźnie majaczące trabocco, więc postanowiłam ruszyć w tamtą stronę i zobaczyć, czy uda mi się je odnaleźć.
opublikowane przez WandaGrudzien Lip 15, 2016, 10:05 | 0 | 3

Czar Wilna

To była moja druga wizyta w Wilnie, ponieważ stolicę Litwy miałam okazję odwiedzić jeszcze w podstawówce. Z tamtej wycieczki zapamiętałam głównie urocze kamienice, w których odmalowany był tylko parter, bo tam właśnie mieściły się sklepy, mnóstwo niesamowitej sztuki ulicznej oraz uprzejmych mieszkańców, którzy, widząc turystę robiącego zdjęcie choćby głupiej rynnie, obchodzili go dookoła, nie chcąc mu wchodzić w kadr. Teraz, gdy nie ma już żadnej z tych trzech rzeczy, Wilno straciło tamten klimat - ale jednocześnie zyskało nowy, trochę bardziej europejski (a może wręcz światowy), choć w porównaniu z Warszawą to wciąż mała mieścina. Właściwie wygląda to trochę tak, jakby cała kasa, której nie wydano w Kownie, została wydana w Wilnie. I to zdecydowanie rzuca się w oczy.
opublikowane przez WandaGrudzien Lip 13, 2016, 06:39 | 2 | 2

Berno, czyli spokojna stolica-niestolica Szwajcarii.

Berno to zabawne miasto. Niby jest stolicą Konfederacji Szwajcarskiej, ale właściwie pełni tylko jej funkcję. W zasadzie to duża miejscowość, a jednak panuje tu dosyć małomiasteczkowa atmosfera –wszystko pewnie przez to, że o berneńczykach mówi się, że są najwolniejszymi Szwajcarami. Trochę niby Porto (ze względu na mosty), trochę jakby Bolonia (dzięki arkadom).
opublikowane przez WandaGrudzien Maj 24, 2016, 08:55 | 0 | 2

Hala Stulecia i Ogród Japoński we Wrocławiu

Mój samolot z Bolonii lądował we Wrocławiu, więc umówiłam się z mamą i siostrą, że mnie tam odbiorą, a potem pójdziemy coś pozwiedzać. Zaplanowałam więc wizytę w Hali Stulecia, bo bardzo żałowałam, że podczas poprzedniej wizyty w stolicy Dolnego Śląska nie udało mi się jej zwiedzić dokładniej. Z niewielkimi kłopotami dotarłyśmy z lotniska do centrum, zaparkowałyśmy na niebotycznie drogim (i nowo wybudowanym) parkingu podziemnym obok Hali, a potem udałyśmy się na wycieczkę. Najpierw obejrzałyśmy bardzo ciekawy filmik o historii budynku, potem zwiedziłyśmy wystawę dotyczącą kierunków w architekturze, a na koniec wzięłyśmy udział w mappingu na kopule Hali (który był w porządku, ale, że tak powiem, dupy nie urywał - a za tę cenę powinien).
opublikowane przez WandaGrudzien Maj 23, 2016, 17:33 | 1 | 3

Pożegnanie z Madrytem

Po czym poznaje się najukochańszą host rodzinkę na świecie? Po tym, że na tydzień przed twoim wyjazdem (a trzy po przyjeździe) pytają, czy masz plany na swój ostatni wieczór w Madrycie, bo oni chętnie gdzieś by cię zabrali.
opublikowane przez WandaGrudzien Maj 20, 2016, 07:13 | 0 | 2

Wiosenna wizyta w Groningen.

Do Groningen przyjechałyśmy blablacarem, a potem znalazłyśmy uroczą kamienicę nad kanałem, gdzie mieszkała dziewczyna ze Szwecji, która zgodziła się nas przenocować po moim ogłoszeniu na grupie EVS-Couchsurfing. Byłyśmy pierwszymi gośćmi w mieszkaniu, które od niedawna wynajmuje ze swoim chłopakiem i nieźle się musiałyśmy nagadać, bo oboje byli raczej małomówni.
opublikowane przez WandaGrudzien Maj 16, 2016, 11:49 | 0 | 2

Irlandia - Crosshaven (Bun an Tábhairne)

Pierwszą rzeczą, którą spakowałam, jadąc do Irlandii, były treki. Zielone wzgórza, owce i morze coś, co wybitnie kojarzyło mi się z pieszymi przechadzkami. Ale kiedy zaczęłam czytać o Zielonej Wyspie, nie znalazłam zbyt wielu informacji na temat szlaków dla piechurów. Generalnie było jednak dosyć trudno znaleźć sensowne treści na temat Irlandii i jej atrakcji, więc początkowo niespecjalnie się tym przejęłam, licząc na to, że po prostu wszystkiego dowiem się na miejscu od tubylców.
opublikowane przez WandaGrudzien Kwi 19, 2016, 23:34 | 0 | 4

Życie jak w Madrycie...

Rano żegnamy się z naszymi hostami i ruszamy na podbój Madrytu. Miasto ma swój specyficzny klimat, który bardzo przypada mi do gustu - w przeciwieństwie do Barcelony. Stolica Hiszpanii urzeka mnie wysokimi białymi budynkami i pięknymi parkami. Trafiłyśmy na dzień, w którym nastąpi ogłoszenie wyników konkursu na miasto-gospodarza Olimpiady w 2020 roku, więc wszędzie kręci się sporo policji, a w powietrzu czuć podniecenie. Nie decydujemy się na udział w imprezie - zamiast tego wybieramy się do Muzeum Prado, bo od osiemnastej jest tam darmowy wstęp. :)
opublikowane przez WandaGrudzien Kwi 01, 2016, 12:06 | 0 | 1