VANITY FAIR – palmowy targ próżności

Po latynoskich ekscesach zapragnęłyśmy spróbować „normalnego” imprezowania. Chciałyśmy zobaczyć jak to się odbywa w popularnym, wakacyjnym kurorcie. W nastrój luksusowej imprezowni wprawił nas spacer wzdłuż Avinguda Gabriel Roca. U wlotu do ulicy, po lewej stronie znajduje się przystań gdzie zacumowane są ekskluzywne, kilkupoziomowe jachty oraz mniejsze i równie piękne łodzie. Po prawej zaś usytuowany jest nieduży park, popularne hotele i oczywiście mniej lub bardziej prestiżowe kluby.
opublikowane przez JoannaOsicka Sie 01, 2016, 07:46 | 0 | 1

Palma de Mallorca - bo to raj na ziemi jest!

Gdy ostatecznie dotarłyśmy na upragnioną Carrer de la Carnisseria i wdrapałyśmy się na pierwsze piętro gdzie usytuowany był nasz zacny apartament poczułyśmy ulgę, głód i zadowolenie, bowiem wszystkie przybytki rozpusty i rozkoszy (czyt. sklepy, bary, restauracje, zabytki i plaża) miałyśmy w zasięgu ręki. Tuż po zostawieniu bagażu na górze ruszyłyśmy dziarsko na miasto w poszukiwaniu sklepu. Jak zwykle na hiszpańskich wycieczkach uratował nas El Corte Ingles, w którego regałach, piętrach i zakamarkach zapomniałyśmy się na dobre półtorej godziny.
opublikowane przez JoannaOsicka Cze 29, 2016, 06:52 | 0 | 0