Sin City, czyli balanga turystów w Vang Vieng

Vang Vieng, male miasteczko w środkowym Laosie. Koronny przykład, gdzie banda idiotów-turystów czuje się królami życia. Bez zasad, bez zobowiązań, przeważnie bez konsekwencji. Enklawa, gdzie wszystko ma się w dupie. Tu sezon nie kończy się nigdy. Laos, egzotyczny zakątek świata, a co jako pierwsze rzuca się w oczy? Family Guy i Przyjaciele. Na każdym kroku, w każdej restauracji, codziennie, od rana do wieczora. W każdym miejscu inny odcinek. Czy to aby na pewno jest Azja, bajkowa kraina z naszych marzeń? Tak, jeżeli tylko popatrzymy troszkę dalej…
opublikowane przez MateuszStachniukBlog Lut 01, 2016, 23:07 | 2 | 4