Opowieści ze starego Kairu

Kiedyś przyszła garstka panów w zbrojach, z mieczami, włóczniami, tarczami i czymś tam pewnie jeszcze. Sklecili kilka domków, wykopali studnię, i w końcu zamieszkali. Posprowadzali najbliższych z rodzinnych stron. Obóz wojskowy zaczął się rozrastać. Zaczeły przyjeźdżać karawany, mędrcy, wróżbici. Powstała kultura, później przyszedł Islam, budowały się meczety, powstały uniwersytety, łaźnie, karawanseraje. Miasto stało się jednym z kulturowych centrów świata…później urodził się Nadżib Mahfuz, zaczął pisać o swoim mieście. I tak narodziła się fascynacja miastem, w którym nigdy się nie było, a każdego dnia znało się je coraz bardziej i jakby było już trochę twoje.
opublikowane przez MateuszStachniukBlog Maj 24, 2016, 06:27 | 0 | 1