Koegzystencja

Lecimy z biurem podróży Wezyr na wakacje, na południe Europy, do Giblartaru, tam gdzie kończy się Stary Kontynent i widać już kontur Afryki na horyzoncie. Słońce świeci pijesz pyszną kawę czy herbatę z cukrem z porcelanowej filiżanki, a gdzieś z boku przy telewizji w hotelowym holu zebrała się gromadka dzieci oglądając przygody Disney'owskiego Alladyna. Jakiś Admirał zatacza się, bo chyba wypił o jednego za dużo po zejściu na ląd… O właśnie przyszedł zamówiony przez Ciebie talerz pożywnej zupki z owocami morza.
opublikowane przez MateuszStachniukBlog Cze 28, 2016, 10:46 | 0 | 1