POLUB NAS

Puerto de Mogan - najpiękniejsze miasteczko Gran Canarii

Hiszpania Wyspy Kanaryjskie Gran Canaria puerto de mogan wakacje Europa

Kwi 11, 2016, 09:31 8 18 magnes

 
Najbardziej malownicze i urokliwe miasteczko, jakie na oczy w swoim życiu widziałam - Puerto de Mogan. Puerto de Mogan to idealne miejsca dla szukających ciszy, dla ludzi którzy chcą podziwiać zachód słońca, czy spacerować wąskimi uliczkami dosłownie tonącymi w kwiatach.
Białe domki z kolorowymi obrysami okien, tu na czerwono, tam na żółto, gdzieś w oddali na niebiesko. Mnóstwo kwiatów pnących się po elewacjach, tworzące przecudne i jakże urokliwe kaskady. Zadbane rabaty, trawniki. Bardzo czysto. Na każdym kroku można spotkać strelicje - kwiat będący symbolem Wysp Kanaryjskich. I to wszystko jeszcze otulone w promieniach słońca. Obrazek jak z bajki. Pocztówkowe dzieło sztuki.
Puerto de Mogan jest nazywane Wenecją Wysp Kanaryjskich i choć to określenie jest trochę przesadzone faktem jest, że w miasteczku jest bardzo dużo kanałów, przez które przejść można po niebieskich mostkach oraz mały port, w którym woda jest turkusowa, widać kamieniste dno i  pływające rybki, sam kolor wody kontrastuje  z białymi żaglówkami i jachtami. W porcie znajdują się kawiarnie, restauracje, sklepiki z pamiątkami (np. magnesami albo ceramicznymi wyrobami jak słońca, jaszczurki, itp.) oraz sklepy z wyrobami naturalnymi, a konkretniej kosmetyki i lecznicze syropy z aloesu. Urocza jest altanka położona na malutkim rynku tuż obok restauracji. Przepięknie! 
Dla lubiących słodkie lenistwo Puerto de Mogan zaprasza na małą,  piaszczystą plażę. Mówi się, że do miasteczka warto wybrać się dwa razy: raz w piątek, kiedy odbywa się duży targ, a drugi raz w każdy inny dzień tygodnia, kiedy jest spokojnie i żaden gwar, tłok, handel nie zakłóca tego pocztówkowego, sielankowego obrazka. Ja wybrałam się raz, ale właśnie do Puerto de Mogan jako oazy spokoju. Jechałam autobusem regionalnego przewoźnika z Playa del Ingles. Podróż trwała około  godziny, pomimo 25 km odległości, bo drogi choć idealnie gładkie to bardzo kręte, raz pod górkę, znów  z górki, same zakręty. Kierowca przy ostrych zakrętach trąbi, ale chyba jest przyzwyczajony do jazdy takimi trasami, bo jechał bardzo szybko, a ja i reszta "nietutejszych" pasażerów wnosiła ręce w modłach do Boga, no bo jak się nie modlić, kiedy patrzysz przez okno, a tam przepaść i wody oceany uderzające o skały, a kierowca jedzie, jakby co najmniej Kubicę i Hamiltona  w sobie odkrył!
Prawda, że w tym mieście nie sposób się nie zakochać?
Magnes z Podróży

Podziel się!
Oceń ten post: 18  

 

Komentarze

  • Gość - Adam

    Świetny tekst! Mam pytanie, planuje tegoroczne wakacje na Wyspach Kanaryjskich, która wyspa jest najlepszym pomysłem: właśnie Gran Canaria, Teneryfa czy Fuerta?

    Odpowiedz


  • Gość - Piotr

    Super fotki, widać zawodowca

    Odpowiedz

    • Gość - Magnes

      Dziękuję :) Nigdy nie sądziłam, że ktoś mnie nazwie zawodowcem, jeśli chodzi o zdjęcia, ale to naprawdę bardzo miłe :)

      Odpowiedz



  • Gość - Misza

    Zwiedziłem całe Kanary. Adamie Fuertaventura jest dla Windurfistów, Gran Canaria jest najbardziej zielona. Zgadzam się z Magnes, Puerto de Mogan jest jednym z najfajniejszych miejsc na wyspie.

    Odpowiedz


  • Gość - Zuzka

    Przepiękne zdjęcia no i czytając można sobie jedynie wyobrażać piękno tych miejsc!

    Odpowiedz

    • Dziękuję! Pierwszy raz dodawałam tekst, więc widzę, że się zdjęcia pozlepiały :) muszę następnym razem bardziej uważać :)

      Odpowiedz



  • Ok. Już się poprawiam :) wkrótce nowy wpis :)

    Odpowiedz


  • Gość - Krys

    Wow! Po takich fotach jade na Kanaryjskie!

    Odpowiedz



Nowy komentarz

wymagane

wymagane (niepublikowane)

opcjonalnie

Słowa kluczowe