POLUB NAS

Przypis o Coca-Coli

Coca-Cola Piotr Smirnow

Sty 21, 2016, 10:42 0 19 PiotrSmirnow

 
Przypis o Coca-Coli

Przypis o Coca-Coli

W latach 90. XX wieku popularnym wyzwaniem dla podróżników było docieranie do miejsc bez Coca Coli.

Coca Cola zawładnęła światem i stała się jednym z synonimów cywilizacji. Co nie znaczy, że jest dostępna wszędzie. Niekiedy jej brak, bo po prostu nikogo na nią nie stać. Ograniczeniem bywa też transport. Nie opłaca się jej wozić do środka dżungli. No chyba, że wódz pigmejów wydaje córkę za miastowego chłopaka.
Do niedawna były tylko trzy kraje oficjalnie bez Coca Coli: Birma, Kuba i Korea Północna.
Doktryna doktryną, ale zarówno w Birmie jak i na Kubie w praktyce dawało się ją kupić w dość nieskomplikowany sposób. Na Kubie pełno jej w hotelach na Varadero, skąd niekończącym się strumieniem przecieka do reszty wyspy jako wymarzony łyk Zachodu.

W Birmie, po 2000 roku, dość łatwo kupowało się Coca Colę z kontrabandy na bazarach wzdłuż „chińskiej drogi” od Lashio przez Hsipaw aż po nomenklaturowe ośrodki wypoczynkowe w Pyin U Lwin. W dodatku była tam w pewnym sensie „koniecznością”. Nic równie dobrze jak Coca Cola nie było w stanie złamać odoru lokalnych birmańskich „whisky” czy „rumów”, sprzedawanych w butelkach imitujących Johnnie Walkera  czy inne znane marki. Z nich wszystkich w miarę pijalny był tylko Mandalay Rum, sprzedawany w butelkach imitujących „Czerwonego Jasia”. Jednak tu też prawdziwa Cola raczej była potrzebna. Tylko prawdziwi koneserzy albo twardziele wytrzymywali dłużej sam na sam z rumem Mandalay.

Głównym problemem Coca Coli w Birmie była cena. O ile lokalne rumy i whisky sprzedawane były po groszowych cenach, to przemycana z Chin Coca Cola była dobrem luksusowym. Spożywając ją ze napotkanymi podróżnikami trzeba było im delikatnie zwracać uwagę, że colę należy oszczędzać. Na szczęście w Birmie dwutysięcznego roku dość rzadko spotykało się turystów...

Świat się jednak zmienia, a z nim również geopolityczna mapa Coca Coli. W ostatnich latach z elitarnego klubu cocacolowych dziewiczych terytoriów wypadła oficjalnie Birma:
NEW YORK (AP, Jun. 14, 2012) — The Coca-Cola Co. plans to start selling its drinks in Myanmar for the first time in 60 years, following the U.S. government's decision to suspend investment sanctions on the country for its democratic reforms.Myanmar is one of three countries where Coca-Cola doesn't do business. The other two are Cuba and North Korea.

Na Kubie nikt już sobie od dawna nie zawracał głowy brakiem Coca Coli, bo była tu od dawna znanym i stosowanym bytem transcendentnym, nieodłącznym składnikiem cubalibre czy cubaty, powszechnie podawanym w hotelach na Varadero czy w knajpach Havany. Ostatnie porozumienie Obamy z Castro tylko formalnie zakończyło embargo:
GESTION (Gestion, Peru), Domingo, 20 de septiembre del 2015:
Tras 10 meses del discurso del presidente de Estados Unidos, Barack Obama, en el queanunció el restablecimiento de relacionesentre Washington y La Habana, la emblemática firma estadounidense The Coca Cola Company llegará a la isla del Caribe.

Cała nadzieja utrzymania nieskażonego Coca Colą terytorium, ziemi obiecanej dla „bezColowych” podróżników, spoczywa więc jeszcze na Kim Dzong Unie:
De materializarse el anuncio, Corea del Norte seconvertirá en el únicopaís del mundodonde la compañía estadounidense no tienepresenciaoficial.

Jednak wygląda na to, że misji cocacolowej kolonizacji Korei Północnej podjął się ostatnio serdeczny przyjaciel Wodza, Dennis Rodman...

Źródło: nydailynews/gettyimages

Docieranie do najdzikszych miejsc świata, czyli "Tam gdzie nie ma Coca-Coli" stało się też kanwą znakomitej książki Marcina Mińkowskiego, o takim samym tytule.

© Piotr Smirnow

Powyższy tekst powstał jako przypis wyjaśniający na czym polegały poszukiwania miejsc bez coca-coli przez podróżników końca XX wieku.

Główna fotografia: Angrit


Podziel się!
Oceń ten post: 19  

 

Zobacz jeszcze

Czy to koniec epidemii ...

W połowie 2014 roku Sierra Leone, Liberia i Gwinea, zostały dotknięte epidemią słabo znanego i ...

Kartong Music Festival w ...

W dniach 5-7 lutego 2016r w gambijskiej wiosce Kartong, na wybrzeżu przy granicy z Senegalem ...

Wspomnienia z dawnej Etiopii ...

Jakiej dawnej? Przecież to było w 2002 roku, w nowym tysiącleciu postępu i technologii. Pamiętam ...

Komentarze


Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy.

Nowy komentarz

wymagane

wymagane (niepublikowane)

opcjonalnie

Tags