POLUB NAS

MAURITIUS. Perła na zwrotniku

Mauritius Podróżnik Wyspa Wodospad Raj na ziemi Port Louis

Maj 20, 2016, 09:12 1 14 Podroznik

 
Mark Twain powiedział: „Mauritius was made first, and then heaven; and that heaven was copied after Mauritius.” Najpierw został stworzony Mauritius, a potem niebo, i niebo zostało stworzone na podobieństwo Mauritiusa. Czy ten wielki pisarz i podróżnik miał rację? Czy turkusowy ocean o temperaturze 27st. C, sporty wodne, wyprawy na łowienie marlina, fantastyczne trasy trekkingowe w olśniewających parkach narodowych i interesujące zabytki wystarczą, aby wyspę nazwać rajem?

 Mark Twain powiedział: Mauritius was made first, and then heaven; and that heaven was copied after Mauritius.” Najpierw został stworzony Mauritius, a potem niebo, i niebo zostało stworzone na podobieństwo Mauritiusa. Czy ten wielki pisarz i podróżnik miał rację? Czy turkusowy ocean o temperaturze 27st. C, sporty wodne, wyprawy na łowienie marlina, fantastyczne trasy trekkingowe w olśniewających parkach narodowych i interesujące zabytki wystarczą, aby wyspę nazwać rajem?

Wyspa skarbów

Dlaczego Mauritius jest tak wyjątkowy? Po pierwsze: ma przyjazny, wyspiarki klimat i niezwykłą endemiczną przyrodę. Wiejąca od Oceanu Indyjskiego świeża bryza orzeźwia tak, że nawet w środku lata nie czuje się upałów tak dotkliwie jak w innych tropikalnych częściach świata. W dodatku specyficzny klimat wyspy leżącej niemal na Zwrotniku Koziorożca powoduje, że Mauritius jest idealnym miejscem dla alergików i astmatyków. Zgodnie z tym, co mówią miejscowi powietrze jest wolne od alergenów, a umiarkowana wilgotność powietrza w połączeniu z tamtejszą temperatura są idealnymi warunkami dla osób z alergią. Temperatura oceanu także zachęca – przez większą część roku utrzymując się na poziomie 27-28 stopni C. Tym ostatnim miejsce przyciągnęło licznych wielbicieli snorkelingu i początkujących windsurferów.

Po drugie: na wspaniała, gościnna atmosfera. Mauritius geograficznie to Afryka, ale blisko 70 proc. populacji to potomkowie Hindusów. Wyspa pozostała przez lata pod stałym, kulturowym wpływem Europy – najpierw była kolonią francuską, a potem angielską. Dlatego dzisiaj możesz się spodziewać, że każdy kelner i taksówkarz będzie płynnie mówił zarówno po francusku jak i po angielsku.

Ponad to Mauritius jest najbezpieczniejszym krajem w Afryce. Stabilna sytuacja polityczna sprawia, że wybierając się na tę wyspę nie poczujemy żadnej różnicy. To tak jakbyśmy wybierali się do ładniejszej i cieplejszej Polski ;). Poza plażowaniem, uprawianiem sportów wodnych, wyprawami na marlina (idealny dla pasjonatów „morskich” wędkarzy), które są organizowane w każdej, nawet najmniejszej wiosce, jest to prawdziwy raj dla aktywnych turystów.

Dodatkowo na Mauritiusie zobaczymy wspaniałe parki narodowe z niezwykłą fauna i florą, wyruszymy w trasy niebanalnymi trasami trekkingowymi i zwiedzimy kilka interesujących zabytków z czasów kolonialnych oraz hinduistyczne świątynie.

 

Saïda 

Sługa wielu panów

Historia wyspy jest bogata i pozwala na zrozumienie jej kulturowych tradycji. Mauritius w swej historii przechodził przez ręce największych kolonizatorów. Znany był Arabom, którzy nazwali go Dina Arobi. Na początku XVI został zajęty przez Portugalczyków, którzy zmienili nazwę na Cirne i Mascarenhas – na cześć pierwszych portugalskich żeglarzy, którzy doń dotarli. Portugalczycy stracili wyspę w 1598 roku na rzecz Holendrów. Za czasów Holenderskiej hegemonii liczba mieszkańców, łącznie z niewolnikami, wynosiła 300 osób. To właśnie w tym okresie wyspa otrzymała nazwę Mauritius na cześć ówczesnego księcia Danii – Maurycego Orańskiego (hol. Maurits van Nassau). W XVIII w. opuścili oni wyspę, a 5 lat później wyspę przejęli Francuzi, najpierw rozwijając handel niewolnikami, a potem hodowlę trzciny cukrowej. W 1810 roku po licznych walkach – Francuzów i Anglików – Mauritius został przyłączony do Korony Brytyjskiej. Wyspa miała wtedy 70 tys. mieszkańców – głownie niewolników. Po zniesieniu niewolnictwa w 1835 roku zaczęto sprowadzać robotników kontraktowych z Azji - w większości Hindusów - których potomkowie stanowią obecnie przeważającą większość mieszkańców. W 1968 roku stał się niepodległym państwem. Liczne pozostałości czasów kolonialnych stanowią bardzo ciekawą atrakcję turystyczną. Udając się do Port Louis, odwiedzając rezydencję gubernatora, Fort Adelaide czy rezydencje Le Reduit czy też najzwyczajniej przechadzając się lokalnymi uliczkami ujrzymy jak bardzo architektura kolonialna wpłynęła na sposób wznoszenia i ozdabiania budowli.

Wakacje przez okrągły rok

Mauritius można odwiedzać o każdej porze roku, ale pogoda jest najlepsza od października do grudnia. Wtedy temperatury spadają poniżej 30 st. C, a opady deszczu nie są częste. Najcieplej jest między styczniem a kwietniem – gdy na drugiej półkuli jest lato. W styczniu i lutym jest pora deszczowa i można się spodziewać, że jedna trzecia wakacji będzie „okraszona” tropikalnym deszczem i… wcale nie będzie to nikomu przeszkadzać. W tych dwóch miesiącach hotele są pełne turystów z Europy i Azji, którzy uciekają przed zimą. Najchłodniej na Mauritiusie jest między lipcem a wrześniem, kiedy temperatury mało kiedy są wyższe niż 24-28 st. C.

Ludovic Lubeigt

Urzekająca i piękna endemiczna przyroda

Mauritius jest miejscem, gdzie przez lata był kręcony popularny serial „Żar tropików”. To kraina trzciny cukrowej oraz ojczyzna słynnego nielota Dodo. Wyspa, która zainspirowała samego Lewisa Carrolla do napisania „Alicji w krainie czarów”. Dla mnie samego zachwycająca była trasa w Les 7 Cascades. Trudne, kręte i niezwykle zdradliwe, zwłaszcza jeśli popada deszcz. Z pewnością warto zainwestować w przewodnika, bo samemu może być trudno odnaleźć właściwe szlaki. Podążając za przewodnikiem będzie można podziwiać przepiękną przyrodę – zielone, rozłożyste drzewa lub te mniejsze, porastające skały. Na swej drodze będzie towarzyszyć nam muzyka – szum wodospadów. Nie powiem, sceneria przypomina nieco tę z „Władcy Pierścieni”. Jest się czym zachwycać.

Ludovic Lubeigt /  Ogród botaniczny, Long Mountain, Pamplemousses

Amatorzy wędrówek i przyrody także będą zachwyceni udając się na wędrówkę w Black River Gorges National Park czy odwiedzając ogrody Pamplemousses. Założone ponad 300 lat temu są jednymi z najstarszych ogrodów botanicznych na świecie. Tutaj będzie można podziwiać różne gatunki roślin i zwierząt, a w szczególności lilie wodne królowej Wiktorii. Mauritius zaoferuje odwiedzającym także nietypową niespodziankę przyrodniczą. Dowiemy się co to takiego, gdy odwiedzimy Chamarel. Niesamowite wydmy, które powstały w wyniku wietrzenia skał wulkanicznych mienią się aż 7 różnymi kolorami. Po prostu uczta dla oka! Niedaleko tego miejsca, kierując się na północ do miejscowości Trouaux Cerfs, będziemy mogli zobaczyć wygasły krater wulkanu. Gdy już wejdziemy na jego szczyt, będzie można złapać oddech na pobliskich ławeczkach i oddać się chwilom zadumy albo po prostu zrobić fantastyczne zdjęcia panoramy. Miejscem, które oferuje doskonałe widoki jest także Rochester Falls (na południu wyspy), czyli wysoki na 10 metrów wodospad, który spływa po skałach rozbijając się o szmaragodowozieloną taflę wody. Widok jest niesamowity!

s_a_ï_d_a / Chamarel, ziemia o 7-u kolorach

Ludovic Lubeigt  / Black River Gorges National Park

Raj także podatkowy

Mało turystów wie, że Mauritius może pochwalić się dobrze prosperującą gospodarką z drugim PKB na mieszkańca spośród państw Afryki oraz zaledwie 7-proc. bezrobociem. Leżąc na styku Afryki, Azji i Australii stopniowo zaczyna przyciągać zagranicznych inwestorów, którzy potrzebują przejrzystości w regulacjach, bezpieczeństwa dla swoich inwestycji i jednocześnie… raju podatkowego. Całkiem niedawno gospodarka wyspy przeżyła prawdziwą transformację – zmieniając się z wiejskiej, opierającej głównie na produkcji cukru, w bardziej zróżnicowaną w której dominują usługi finansowe, turystyka (dochód z niej stanowi 7 proc. PKB) i przemysł włókienniczy.

Stuart Richards

Ceny, jak zaplanować wyjazd

Jeszcze 20 lat temu Mauritius był tanią destynacją. Niezwykła popularność wyspy dla turystów z Chin w ostatnim czasie spowodowała, że to niestety już historia.

Pokój w dobrym 3-gwiazdowym hotelu można wynająć już za 30-35 euro za dobę. Ceny w restauracjach przypominają te w Polsce, choć oczywiście istnieją miejsca, gdzie ceny są o wiele wyższe. Do grupy tych drogich wyjątków należą Port Louis – stolica czy Grand Bay – największa turystyczna wioska na Mauritiusie.

Jeżeli lubisz luksus to hotele 4-gwiazdkowe zaczynają się od 100 euro za pokój za noc, a za 200 euro za noc można nocować w 5-gwiazdowym resorcie. Pytanie tylko po co? Trochę nudno.

lublud / Château de Mon Plaisir, Pamplemousses

 

zdjęcie główne: Zambog            


Podziel się!
Oceń ten post: 14  

 

Zobacz jeszcze

Singapur w weekend

Przyjazd do Singapuru warto zaplanować tylko na weekend będąc na przykład w drodze do Australii ...

Winna podróż do Kalifornii

Zielone i fioletowe winogrona mieniące się w blasku kalifornijskiego słońca. Doskonałe trunki, których można skosztować ...

Pod słońcem Toskanii

Czy to wiosna, lato, jesień czy zima Włochy zachwycają. Bez wyjątku. Wszechobecna, soczysta zieleń, drzewka ...

Toskania - winne przyjemności

Toskania. Jeden z najsławniejszych włoskich regionów, który co roku odwiedzany jest przez rzesze turystów. Miasta ...

Komentarze

  • Gość - Kamila

    cudowne miejsca

    Odpowiedz



Nowy komentarz

wymagane

wymagane (niepublikowane)

opcjonalnie

Słowa kluczowe