POLUB NAS

Jak się tworzy świetną stację, czyli dzieje The Grossglockner Ski Resort

Austria Europa Narty hobby

Lut 22, 2016, 10:00 0 2 Narty

 
Pierwsze wyciągi powstały w Kals na początku lat 60. ub. wieku. Atutem miejsca było wysokie położenie: osada znajduje się na 1400 m n.p.m. Magnesem był też majestat górującego nad nią najwyższego szczytu austriackich Alp – Großglockner ma wszak 3798 m n.p.m., a i sam jego profil robi wrażenie. Problem polegał na tym, że trasy w Kals, choć już wtedy były atrakcyjne, były wówczas niezbyt liczne. Na dodatek, by na nie dojechać, trzeba było, po odbiciu z przecinającej region z południa na północ drogi między Kitzbühel a Lienz, długo wspinać się wąską, krętą i stromą szosą lokalną.

Pierwsze wyciągi powstały w Kals na początku lat 60. ub. wieku. Atutem miejsca było wysokie położenie: osada znajduje się na 1400 m n.p.m. Magnesem był też majestat górującego nad nią najwyższego szczytu austriackich Alp – Großglockner ma wszak 3798 m n.p.m., a i sam jego profil robi wrażenie. Problem polegał na tym, że trasy w Kals, choć już wtedy były atrakcyjne, były wówczas niezbyt liczne. Na dodatek, by na nie dojechać, trzeba było, po odbiciu z przecinającej region z południa na północ drogi między Kitzbühel a Lienz, długo wspinać się wąską, krętą i stromą szosą lokalną.

Pierwszy przełom nastąpił przed pięciu laty. Oddano wtedy do użytku gondolę, prowadzącą z wioski na położony vis a vis Großglocknera szczyt Cimaros (wedle tablic na tamtejszej, ciekawej skądinąd architektonicznie i wystrojowo, a docenianej także w przewodnikach kulinarnych, restauracji/hotelu Adler Lounge, liczy on 2621 m n.p.m. – tymczasem wedle niektórych map ma „jedynie” ponad 2400 m n.p.m.). Równocześnie z drugiej strony grani tego masywu pociągnięto nowoczesny, sześcioosobowy wyciąg krzesełkowy.

Obie te inwestycje pozwoliły połączyć tereny narciarskie Kals ze stokami ośrodka Matrei, leżącego przy wspomnianej przelotowej trasie Kitzbühel (a więc także Monachium czy Innsbruck) – Lienz. W efekcie do dyspozycji narciarzy i snowboardzistów jest teraz 110 km tras, a na te w Kals dostać się już dużo łatwiej.

Nowy obszar nazwano The Großglockner Ski Resort. Jeździ się tam cudnie. Nawet późną wiosną jakość śniegu jest, z racji wysokości, doskonała. Widoki zaś godne najlepszych partii wysokich Alp (choć mogłem się nimi cieszyć tylko wtedy, gdy ustępowały zalegające akurat nad niższymi partiami gór chmury).

O ile na zboczach Kals przeważają trasy czarne i czerwone, to stoki nad Matrei zakwalifikowane są zwykle jako czerwone bądź niebieskie. Ale używanie mają i ci, którzy lubią wyskoczyć poza trasy – czy to na odkryte zbocza, czy w leśne przecinki. Jest to, co w jeździe terenowej najlepsze: urozmaicona konfiguracja, dzikie widoki, brak tłumu. A drugim przełomem w najnowszych dziejach Kals było otwarcie w grudniu 2012 roku wybudowanego na krańcu wioski luksusowego hotelu i podobnie ekskluzywnych apartamentów. Kompleks nazwano Gradonna Mountain Resort, a należy on do Schultz Gruppe, jednej z najbardziej znanych w branży narciarsko-hotelarskiej rodzin Austrii. Motto Gradonny brzmi: „prawdziwy relaks, bez kompromisów”. I faktycznie: tak nowocześnie i luksusowo, ale też z klasą, zaaranżowanych apartamentów jeszcze nie widziałem. Dość powiedzieć, że w każdym jest m.in. sauna, pralnia i solarium. Mini solaria są zresztą także w tzw. suites hotelowych.

A okna wszystkich sypialni wychodzą bądź na Großglockner, bądź na Cimaros. W kompleksie znajdują się także… delikatesy, sklep ze sprzętem sportowym (świetnie zaopatrzony), wypożyczalnia, serwis, sale zabaw dla dzieci (z mini ścianką wspinaczkową), kompleks spa, dwa baseny wewnętrzne i jeden zewnętrzny (z gorącą, choć nie termalną, wodą), podziemny parking dla wszystkich itp.

O ile na zboczach Kals przeważają trasy czarne i czerwone, to stoki nad Matrei zakwalifikowane są zwykle jako czerwone bądź niebieskie. Ale używanie mają i ci, którzy lubią wyskoczyć poza trasy – czy to na odkryte zbocza, czy w leśne przecinki. Jest to, co w jeździe terenowej najlepsze: urozmaicona konfiguracja, dzikie widoki, brak tłumu. A drugim przełomem w najnowszych dziejach Kals było otwarcie w grudniu 2012 roku wybudowanego na krańcu wioski luksusowego hotelu i podobnie ekskluzywnych apartamentów. Kompleks nazwano Gradonna Mountain Resort, a należy on do Schultz Gruppe, jednej z najbardziej znanych w branży narciarsko-hotelarskiej rodzin Austrii. Motto Gradonny brzmi: „prawdziwy relaks, bez kompromisów”. I faktycznie: tak nowocześnie i luksusowo, ale też z klasą, zaaranżowanych apartamentów jeszcze nie widziałem. Dość powiedzieć, że w każdym jest m.in. sauna, pralnia i solarium. Mini solaria są zresztą także w tzw. suites hotelowych.

A okna wszystkich sypialni wychodzą bądź na Großglockner, bądź na Cimaros. W kompleksie znajdują się także… delikatesy, sklep ze sprzętem sportowym (świetnie zaopatrzony), wypożyczalnia, serwis, sale zabaw dla dzieci (z mini ścianką wspinaczkową), kompleks spa, dwa baseny wewnętrzne i jeden zewnętrzny (z gorącą, choć nie termalną, wodą), podziemny parking dla wszystkich itp.

Autor: Krzysztof Burnetko

Powyższy artykuł pochodzi ze skimagazyn.pl, naszym zdaniem najlepszego w Poslce portalu o nartach i narciarstwie.


Podziel się!
Oceń ten post: 2  

 

Komentarze


Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy.

Nowy komentarz

wymagane

wymagane (niepublikowane)

opcjonalnie

Słowa kluczowe