Czar Wilna

To była moja druga wizyta w Wilnie, ponieważ stolicę Litwy miałam okazję odwiedzić jeszcze w podstawówce. Z tamtej wycieczki zapamiętałam głównie urocze kamienice, w których odmalowany był tylko parter, bo tam właśnie mieściły się sklepy, mnóstwo niesamowitej sztuki ulicznej oraz uprzejmych mieszkańców, którzy, widząc turystę robiącego zdjęcie choćby głupiej rynnie, obchodzili go dookoła, nie chcąc mu wchodzić w kadr. Teraz, gdy nie ma już żadnej z tych trzech rzeczy, Wilno straciło tamten klimat - ale jednocześnie zyskało nowy, trochę bardziej europejski (a może wręcz światowy), choć w porównaniu z Warszawą to wciąż mała mieścina. Właściwie wygląda to trochę tak, jakby cała kasa, której nie wydano w Kownie, została wydana w Wilnie. I to zdecydowanie rzuca się w oczy.
posted by WandaGrudzien July 13, 2016, 06:39 | 2 | 2