Obrońcy Huragandy cz.III

Setki razy słyszałem: „Ale masz wspaniałą pracę”. Jasne, miodzio, tylko skąd się wzięły na mojej głowie już przed trzydziestką siwe włosy? Czasem bardzo trudno jest grać swoją rolę, gościa tryskającego fontannami pozytywnej energii, tygrysa w każdej chwili gotowego do skoku. Z czasem zaczyna się płacić zdrowiem za nieustanne napięcie, gotowość do maksymalnej mobilizacji, brak snu i zmęczenie. Niejednokrotnie po powrocie ze wspaniałego, pełnego pozytywnych wibracji wyjazdu, zdarzało mi się przespać dwadzieścia cztery godziny ciurkiem, bo wszystkie stresy gdzieś skumulowały się pod płaszczem dobrej zabawy i organizm, nie dając wcześniej jasnych znaków, faktycznie był wyczerpany do granic. Podczas nielicznych wycieczek udaje się ładować baterie na bieżąco. Jest to możliwe dzięki wspaniałej atmosferze wyjazdu, energii grupy i dzieleniu się radością bycia w drodze.
posted by BartekBernabiuk June 09, 2016, 09:13 | 1 | 17