Sztuka uliczna w Berlinie

Korzystając z wolnego po świętach wielkanocnych, wybrałam się do Berlina, żeby odwiedzić stare śmieci. Sporo się w mieście zmieniło, tylko nie wiem, czy na lepsze. W Mauerparku zauważyłam dużo więcej niż kiedyś odpadków porozrzucanych na trawnikach, a budowa bloku na miejscu East Side Gallery ruszyła pełną parą. Z drugiej strony, powstaje też już Pałac Hohenzollernów w centrum Berlina a do końca remontu na Unter den Linden zostało już tylko 5 lat. ;) W stolicy Niemiec też wybrałam się na oprowadzanie - jako że bardzo lubię streetart, tym razem po Berlinie alternatywnym. Moje podejrzenia, których nabrałam w zeszłym roku, że miasto powoli się wyprzedaje, zostały niestety potwierdzone - od czasu mojej poprzedniej wizyty wiele miejsc, dawnych ikon kultury alternatywnej, zostało przeniesionych albo zamkniętych. Patrzyłam na to ze smutkiem, a w mojej głowie kołatało tylko jedno pytanie: ile zostało jeszcze Berlina w Berlinie?
posted by WandaGrudzien May 05, 2016, 01:07 | 0 | 3

Letzter Tag in Berlin - Hackesche Höfe, Fernsehturm und Alexanderplatz.

Mojego ostatniego dnia w Berlinie udało mi się wreszcie wejść na szczyt wieży telewizyjnej. Moim marzeniem było zrobić to od chwili, kiedy 3 lata temu moja noga postanęła w stolicy Niemiec po raz pierwszy. Na tym właśnie polegał problem - czekałam i czekałam na idealny moment oraz piękną pogodę, aż nagle obudziłam się z ręką w nocniku, półtora tygodnia przed terminem wyjazdu, kiedy to codziennie padało, a słońce nigdy nie wychodziło zza chmur. Nie mogłam jednak się poddać, postanowiłam więc jeszcze poczekać, a jeśli pogoda się nie poprawi, wjechać na szczyt ostatniego dnia choćby się waliło i paliło oraz lało i padało. Los jednak mi sprzyjał, bo kiedy nadeszło moje pożegnanie z Berlinem, nadeszło też powitanie z Berlinem nowych wolontariuszy - z tej okazji nasz szef zasponsorował nam nie tylko bilety na wieżę, ale także obiad w obrotowej restauracji na szczycie. No i czy ja nie mam szczęścia? ;)
posted by WandaGrudzien Feb. 11, 2016, 00:45 | 1 | 3

Kolonia - świat gier komputerowych i czekolady

Dla mnie Kolonia to nie tylko gotycka katedra, uroczy brzeg Renu i łakocie firmy Lindt. To przede wszystkim stolica gier komputerowych w której co roku odbywają się największe w Europie targi gier. Nie może mnie tam zabraknąć – mówi Michał Goszczyński przewodniczący Samorządu Doktorantów Uniwersytetu Warszawskiego
posted by JoannaOsicka Jan. 27, 2016, 21:42 | 0 | 0