W Dolinie Douro cz. I – Six Senses Douro Valley

To był mój pierwszy dzień w krainie, w której każdy wielbiciel dobrej kuchni a przede wszystkim dobrego wina, czuje się niczym ryba we wodzie, czy raczej niczym lis wpuszczony do kurnika. Dookoła winnice, rozpościerające się po obu brzegach wijącej się rzeki Douro, których jakże piękną, zieloną monotonię, od czasu do czasu przerywają pastelowe budynki „quintas”.
posted by JanuszAndrasz May 20, 2016, 06:12 | 5 | 4