LIKE US

Gwadelupa, wyspa podrywaczy

Gwadelupa Karaiby Petit-Bourg

Oct. 06, 2016, 09:02 0 3 JoannaOsicka

 
Plaże, szum fal, słońce, dobre jedzenie i jeszcze lepsza zabawa – taką Gwadelupę znamy z opowieści turystów. Jak wygląda rzeczywistość tego tropikalnego raju i za czym tęskni emigrant opowiada Silvio Gatibelza, rodowity Gwadelupczyk, który dziś mieszka w Paryżu.

J: Słyszałam, że Gwadelupa nazywana jest Motylą Wyspą.

S: Tak, bo swoim kształtem przypomina motyla. Zarówno linia brzegowa wyspy jak i pejzaże są bardzo zróżnicowane. Możesz zobaczyć tu lasy, pola, plaże z białym, pomarańczowym i czarnym piaskiem, łagodne i bardzo strome wybrzeża.

J: Skoro jest tam tak pięknie, dlaczego zdecydowałeś przeprowadzić się do Francji?

S: Chciałem pracować w policji. Na Gwadelupie niestety nie ma dobrych szkół policyjnych. Stąd decyzja o przeprowadzce. Zaliczenie testu wstępnego pozwala na rozpoczęcie kariery policjanta. Oczywiście tylko na terenie Francji. Wiadomo, na Gwadelupie jest inne prawo, inne zasady.

J: I od razu po szkole zacząłeś pracę policjanta?

S: Niestety nie od razu spełniłem moje marzenie. Jakiś czas pracowałem w szkole jako asystent nauczyciela. Okazało się, że niestety jest to dość niebezpieczny zawód, zwłaszcza kiedy pracujesz z dojrzewającymi dziewczynami. Hormony buzują. Dziewczyny się wdzięczą, chcą flirtować. Ty jako nauczyciel nie możesz akceptować takich zachowań. W końcu to są tylko dzieci! To bardzo delikatna sprawa.

J: Brzmi nieco jak sytuacja bez wyjścia.

S: Poniekąd to prawda. Niemniej, sporo osób, które wyjeżdżają do Francji na studia lub po prostu do szkoły, już nie wraca. Tutaj musisz radzić sobie sama. To jest dopiero dorosłe życie!

J: Wszystko o czym mówisz jawi mi się jako brutalna walka w dżungli. Może i dramatyzuję, ale to moje pierwsze odczucie. Jak wygląda sytuacja ekonomiczna w Gwadelupie?

S: Gwadelupa zarabia głównie dzięki eksporcie bananów, trzciny cukrowej, rumu. Niestety w dużej mierze jest uzależniona też od sytuacji ekonomicznej we Francji, bowiem zależności gospodarcze między naszym krajem, a Francją to pozostałości kolonialne. Rolnictwo i produkty naturalne dominują nad przemysłem i produktami przetworzonymi. Korzystamy z tego, co daje nam natura.

J: Myślisz, że jakoś udałoby się poprawić życie ludzi na wyspie?
S: Pewnie, że tak. Poza eksportem produktów żywnościowych Gwadelupa utrzymuje się z turystyki. Uważam, że rząd powinien stwarzać więcej możliwości, aby zachęcić potencjalnych turystów do odwiedzenia naszych stron. Powinno się zrobić wszystko, by ściągnąć tych wykształconych i mądrych ludzi do kraju. Dzięki nabytym za granicą umiejętnościom oraz pomocy lokalnych władz mogliby zakładać przedsiębiorstwa tworząc tym samym nowe miejsca pracy. Poza tym uważam, że powinno skupić się na usprawnieniu edukacji. Jak młodzież ma tu zostać, jak oferta uniwersytetu jest ograniczona raptem do kilku kierunków?

J: To rozsądny, ale też długoletni program napraw i reform. Brzmi nieco jak utopia.

S: Też tak uważam. Natomiast gdybym tylko miał możliwość i perspektywy, wróciłbym do domu. Wolałbym codziennie oglądać te cudne plaże, przebywać w towarzystwie starych znajomych i cieszyć się codzienną, fantastyczną pogodą. Teraz niestety jest to niewykonalne. Odwiedzam rodzinę raz do roku.

J: Dlaczego tak rzadko?

S: Bilety nie są drogie. Można kupić lot już za 380 euro. Niemniej jakbym miał płacić co miesiąc taką kwotę to pewnie bym to odczuł. Choć nie ukrywam, że jak sobie przypomnę te wszystkie zwariowane imprezy...

J: Zwariowane?

S: No tak. Wiesz, u nas dzieciaki spędzają czas ze sobą. To nie jest tak jak w Europie – każdy wraca po szkole do domu, idzie na dodatkowe zajęcia lub siedzi w domu przed komputerem lub tabletem. U nas wszyscy bawią się na plaży. To w zasadzie centrum życia młodzieżowego. Czasem, jeśli akurat mieliśmy pieniądze, wynajmowaliśmy łódkę, a także, gdy byliśmy już trochę starsi, chodziliśmy do klubów… cóż to były za imprezy!

J: Czyli to jednak prawda – południowcy kochają się bawić.

S: Nieeee, absolutnie! Jesteśmy spokojni i poważni. A tak na serio - lubimy się bawić i nie kryjemy się z tym. Z resztą kto by się krył, gdybyś żyła w kraju, gdzie wszyscy potrafią tańczyć zouka karaibskiego?!Poza tym jednym z elementów, który obecny jest w naszym życiu od małego to muzyka. Na Gwadelupie, poza współczesną muzyką jak dancehall, reggae czy rnb, popularne są takie gatunki muzyczne jak gwo ka (rytmy afrykańskie, bębny, przypomina to sambę brazylijską), biguine (tradycyjna muzyka, taka lekko weselna, coś na wzór angolskiej semby) no i quadrille. Wszystkich gatunków możesz posłuchać na youtube.

ZOUK KARAIBSKI

GWO KA

BIGUINE

QUADRILLE

J: Wiem co to jest zouk karaibski i przyznam szczerze, że sama bym chodziła na tańce dzień w dzień gdybym żyła na wyspie…

S: Tak też było w moim przypadku. Teraz w zasadzie nie imprezuję już tak bardzo, bo czuję,  że jestem za stary. Natomiast zouka zastąpiła mi kizomba. Imprezy taneczne to raj dla gwadelupskiego Casanovy! Gwadelupczycy, a dokładniej ich męska część to potworni flirciarze i podrywacze. Nad życie kochają kobiety. Czasem nawet myślę, że za bardzo.

J: A jakie są kobiety?

S: Ja określiłbym je jako namiętne i dzikie. Bardzo ostre jeśli chodzi o charakter. Nie cackają się z facetami, ale skoro faceci lubią poszaleć, to wcale się nie dziwię, że kobiety muszą być silne. Poza tym są świetnymi matkami i dobrze wychowują swoje dzieci. To jest ich świat. Szkoda, że bardzo często wychowują dzieci samotnie. To przykry widok, kiedy dziecko nie może mieć dwojga rodziców. Jeśli o mnie chodzi, to preferuję egzotyczne kobiety – egzotyczne dla mnie, czyli Europejki, o jasnej skórze i oczach. Są delikatniejsze.

J: Radziłabym nie oceniać książki po okładce! Silvio, a co doradziłbyś mi, gdybym postanowiła wybrać się na Gwadelupę?

S: Jest sporo miejsc, które warto odwiedzić, bo naprawdę można podziwiać tam fantastyczne widoki. Ja pochodzę z miejscowości Petit-Bourg. To jedno z większych miast, które zlokalizowane jest na północno-wschodnim brzegu. Niska zabudowa, kolorowe domki, dużo zieleni. Można tu odpocząć i naładować baterie. Idealne miejsce na wakacje.

Fot.: Jean-Marc Falconnet

Do pięknych zakątków należą także plaże w Grande Terre czyli Sainte-Anne, Gosier, Saint François. Po plażowaniu wyskoczyłbym na drinka ze znajomymi do pobliskich barów na plaży. Kiedy znudzi Ci się leżenie plackiem na kocyku czy leżaku pojedź do Basse-Terre i ciesz się widokiem wodospadów La Chute des Ecrevisses, La Chute du Carbet czy La Chute d’ Acomat. Jeśli lubisz przyrodę pojedź do parku Parc Floral w Petit-Bourg, czyli w mojej miejscowości. Ponad to, jeśli chcesz zobaczyć plażę z szarym piaskiem odwiedź Malendure Beach. Natomiast jeśli chcesz mieć nieco więcej wrażeń i bardziej aktywny wypoczynek wybierz się na wycieczkę w okolice wulkanu La Soufriere. Na Gwadelupie każdy znajdzie coś dla siebie, jestem tego pewien.

Fot.: Rhodeson / La Chute du Carbet

Fot.: Richard Arculus / Wulkan La Soufriere

J: Czy znasz jakieś restauracje, które mógłbyś mi polecić?

S: Tak, jest kilka naprawdę fajnych. Oczywiście mogę polecić tylko restauracje z Petit-Bourg. Myslę, jedną z takich topowych jest Farine & Vous. To idealne miejsce, zwłaszcza gdy chcesz wybrać się na romantyczna kolację. W restauracji jest taras ze stolikami. Można zarezerwować stolik właśnie tam i tym samym cieszyć się widokiem szczytu Roujol. Jeśli chcemy wybrać coś tańszego, a równie dobrego warto zjeść w Chez Zezette. Restauracja oferuje dania kuchni francuskiej i kreolskiej. Wszystko podane jest w ładny sposób. Ceny są dość wysokie, ale nie przytłaczają. Trzeba liczyć ok. 147 złotych na głowę. Najtańszą opcją jest Le Misty. Mają wyśmienitą pizzę, która smakuje jeszcze lepiej przy akompaniamencie muzyki. Średnio za pizzę trzeba będzie zapłacić jakieś 43 zł, a za drugie danie ok. 90 zł. Myślę jednak, że to, co jest tam serwowane jest warte swej ceny.

J: Gdybyś miał określić Gwadelupę jednym zdaniem. „Gwadelupa to…

S: …kraj o dużym potencjale gospodarczym i wspaniałej atmosferze, ojczyzna super podrywaczy i kraina rumem płynąca.”


Share this post:
Rate this post: 3  

 

Related posts

Festiwalowe święto życia!

KARNAWAŁ W RIO DE JANEIRO- jedno z najsłynniejszych wydarzeń taneczno-muzycznych, na które ściągają setki tysięcy ...

Australia oczami Gosi

Miejsce, gdzie dwóch policjantów jest w stanie zapanować nad kilkusetosobowym tłumem. Kraina, gdzie ludzie w ...

La Città Eterna

La Città Eterna...tym mianem określany jest Rzym. Wieczne miasto. Niezwyciężone, dumne, pełne chawły i ...

Seszele - jak zobaczyć ...

Wyobraź sobie wakacje, podczas których możesz nieustannie wygrzewać się na słońcu, a oceaniczna bryza skutecznie ...

Nie ma życia bez ...

Zima. -30 stopni. Najwyższe szczyty świata wznoszą się majestatycznie nad ziemią. Każdemu śmiałkowi dają jasno ...

VANITY FAIR – palmowy ...

Po latynoskich ekscesach zapragnęłyśmy spróbować „normalnego” imprezowania. Chciałyśmy zobaczyć jak to się odbywa w popularnym ...

Kuba - w krainie ...

Kuba to coś więcej niż piękne widoki i wieczorne dancingi na hotelowym parkiecie. Jaka jest ...

Palma de Mallorca - ...

Gdy ostatecznie dotarłyśmy na upragnioną Carrer de la Carnisseria i wdrapałyśmy się na pierwsze piętro ...

Kilka migawek z pobytu ...

Madryt to jedno z urokliwych miast Hiszpanii. Niestety jest niedoceniane i niknie w cieniu rozsławionej ...

Angolska ropa, czyli rodzinny ...

Angola przeżywa gwałtowny rozkwit. Jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie. – A wszystko ...

Madryt, czyli życie zgodnie ...

Czy kilka dni w stolicy Hiszpanii może wyglądać na prawdziwe „życie jak w Madrycie”? Pojechałam ...

Kolumbia - jaka jest ...

Przechadzając się ulicami nie zdziwmy się jeśli ktoś nagle zaprosi nas na kawę czy zapyta ...

Majówka w Lizbonie

Lizbona. Moja miłość od pierwszego wejrzenia. Nie spodziewałam się, że jeszcze przyjdzie mi ją odwiedzić ...

Azerbejdżan - tam gdzie ...

Uprzedzenia i niechęć zamieniły się w sympatię i podziw dla piękna architektury, uprzejmych ludzi oraz ...

Dżungla Amazońska - natura ...

Dżungla to dla jednych miejsce fascynujące, gdzie można zgłębić kulturę i obyczajowość dzikich plemion, dla ...

Norwegia- tu nie ma ...

Fiordy, natura, porywczy wiatr, zorze polarne. Norwegia w pełnej okazałości! 6 miesięcy obserwacji i codziennego ...

Palma de Mallorca – ...

Jak sama nazwa wskazuje na urlopie spędzanym w tym miejscu nie można zachowywać się normalnie ...

Wyprawa na jezioro Bajkał

Jedna wyprawa do Rosji i dwie formy wypoczynku. Typowa turystyka w Moskwie i Petersburgu oraz ...

Karaibski Dr Jackyll i ...

Jak wszystkie wyspy w rejonie Morza Karaibskiego tak i Trynidad i Tobago odznaczają się niebywałym ...

Nigeria - a country ...

Juicy spanks for a disobedient child. Unshaken belief in oneself and high level of self-confidence ...

Nigeria - kraj, w ...

Soczyste lanie dla niesfornego malucha. Przekonanie o własnej wartości i niezłomna pewność siebie. Zamiłowanie do ...

Kuwejt skontroluje Twoje DNA

Już nie tylko zdjęcie. Już nie tylko odciski palców. Kuwejt staje się właśnie pierwszym na ...

Kolonia - świat gier ...

Dla mnie Kolonia to nie tylko gotycka katedra, uroczy brzeg Renu i łakocie firmy Lindt ...

Paryż zimą (fotorelacja)

Moja pierwsza wizyta w Paryżu miała miejsce w 2013 roku. Od tamtej pory odwiedzałam to ...

Wspomnienia z Dominikany

Jedną z pierwszych osób, którą zdecydowałam się podpytać o zagraniczne podróże był mój dobry przyjaciel ...

Majorka - wyspa na ...

Majorka, podobnie jak jej siostra Ibiza słyną z hucznych zabaw ostro zakrapianych alkoholem. Piękne plaże ...

Zakochaj się w Lizbonie

Lizbona to miasto cudów i tego, co większości nas w życiu brakuje - luzu i dystansu ...

Comments


There are currently no comments

New Comment

required

required (not published)

optional

Słowa kluczowe