LIKE US

Barcelona - Montjuïc i Park Güell

Barcelona Hiszpania Europa

Sept. 28, 2016, 07:14 2 3 WandaGrudzien

 
Dzień zaczynamy od wspinaczki na wzgórze Montjuïc, które nie jest zbyt wysokie, ale mimo to, wędrując w górę, zgodnie ustalamy, że dziś jest chyba goręcej niż wczoraj. ;) Po drodze mijamy wioskę olimpijską wybudowaną na olimpiadę w 1992 roku, a potem docieramy do cmentarza. A ja całkowicie się nim jaram, bo okazuje się, że nekropolie w Hiszpanii są zupełnie inne niż w Polsce (zobaczcie na zdjęciach poniżej :) ). Gdy docieramy wreszcie na szczyt, wychodzi na jaw, że w Barcelonie jest jednak jeszcze coś darmowego oprócz plaży - tamtejsza twierdza, z której rozciąga się niezły widok na miasto.
Potem ruszamy w dół, a w okolicach Plaza de España przypadają do nas napastliwe Cyganki domagające się podpisu pod jakąś petycją na rzecz "biednych dzieci". Niespodzianka - jedna z nich mówi po angielsku! Na szczęście, taka metoda kieszonkowców była mi już znana z Berlina, gdzie nawet petycje wyglądają tak samo (tylko złodzieje udają głuchoniemych...), więc szybko się zmywamy - mimo że jedna z kobiet już dobierała się do saszetki wiszącej na szyi Dosi. Następnie jedziemy do Parku Güell, gdzie zwala nas z nóg... tłum turystów. Robimy więc najpierw długą sjestę, chowając się gdzieś na ławeczce na uboczu, a potem ruszamy w tę masę ludzką (przez te 2 godziny, kiedy odpoczywałyśmy, niestety, nic się pod tym względem nie zmieniło, mimo że słońce akurat stało w zenicie - co w Hiszpanii ma miejsce w okolicach godziny 14, a nie 12, bo... są oni w tej samej strefie czasowej co my ;) ). Z góry roztacza się ładny widok na miasto, ale morze turystów i dziwny koleś w stroju w cętki śpiewający cały czas "ojjojoj", przy którym robili sobie zdjęcia angielscy turyści, szybko nas stamtąd wyganiają. Następnie ruszamy znów... na plażę, jakżeby inaczej. ;) A w drodze powrotnej na kwaterę, po przesiadce z metra do autobusu odbywamy fascynującą rozmowę z jego kierowcą. Żądał on od nas, żebyśmy skasowały bilet po wejściu do pojazdu, ja tłumaczyłam mu po angielsku, że zrobiłyśmy to już w metrze, on nic nie rozumiał i mówił coś po hiszpańsku, wreszcie konwersacja przybrała absurdalną formę przerzucania się poirytowanymi "si" i "no", aż w końcu dla świętego spokoju skasowałyśmy bilet i... okazało się, że nie zabrało nam za to z niego kasy. ;) No i czy muszę jeszcze dodawać, że pojechałyśmy tym autobusem w przeciwnym kierunku, a potem musiałyśmy wracać z tym samym kierowcą? ;)))
Wioska olimpijska widziana z oddali.
 Cmentarz.
 Twierdza.
 Zejście do Placu Hiszpańskiego. To tam odbywają się spektakle Magicznej Fontanny - niestety, tylko od czwartku do niedzieli, więc nie było nam dane ich zobaczyć. ;/
Po prawej widzicie budynek przypominający arenę do walk z bykami, w której znajduje się... ogromne centrum handlowe. ;)
 Park Güell.
Koleś od cętek. ;)
 I na koniec kilka fotek z dzielnicy położonej bezpośrednio przy plaży.
Autorką powyższego wpisu jest Wanda Grudzień.

Share this post:
Rate this post: 3  

 

Related posts

Kraków w ferie

Wycieczka w ferie z młodszą siostrą. Najpierw była przejażdżka pendolinem (och, och, te opływowe kształty ...

Helsinki

O barbarzyńsko wczesnej porze wychodzę z hostelu, którego chyba jedyną zaletą było położenie, bo znajdował ...

W Amsterdamie

Z Maastricht do Amsterdamu przyjechałyśmy pociągiem, obserwując przesuwający się za oknem płaski krajobraz, co przypomniało ...

Kolorowy Luksemburg

Dziś zapraszam Was na spacer po Luksemburgu, ale zanim go rozpoczniemy, nadszedł wreszcie czas na ...

Z wizytą w Toledo

Wycieczka do Toledo była drugą (i ostatnią ;) ), na którą wybrałam się ze swoją host rodzinką ...

Madryckie Lavapiés - sztuka ...

Moja chętka na sztukę uliczną nie została zaspokojona po wizycie na El Rastro, postanowiłam więc ...

Finisterre - Muxía (28 ...

Budzimy się dość późno i późno wyruszamy do Muxii. Friedrich jeszcze śpi, więc zostawiamy mu ...

Torino di Sangro. Rowerem ...

Ostatni dzień pobytu we Włoszech mogliśmy przeznaczyć na to, na co tylko mieliśmy ochotę. A ...

Czar Wilna

To była moja druga wizyta w Wilnie, ponieważ stolicę Litwy miałam okazję odwiedzić jeszcze w ...

Hala Stulecia i Ogród ...

Mój samolot z Bolonii lądował we Wrocławiu, więc umówiłam się z mamą i siostrą, że ...

Sztuka uliczna w Berlinie

Korzystając z wolnego po świętach wielkanocnych, wybrałam się do Berlina, żeby odwiedzić stare śmieci. Sporo ...

Irlandia - Crosshaven (Bun ...

Pierwszą rzeczą, którą spakowałam, jadąc do Irlandii, były treki. Zielone wzgórza, owce i morze coś ...

Życie jak w Madrycie...

Rano żegnamy się z naszymi hostami i ruszamy na podbój Madrytu. Miasto ma swój specyficzny ...

Letzter Tag in Berlin ...

Mojego ostatniego dnia w Berlinie udało mi się wreszcie wejść na szczyt wieży telewizyjnej. Moim ...

Comments

  • Guest - manicure

    Wow, that's what I was exploring for, what a information! present here at this web site, thanks admin of this website.

    Reply


  • Guest - Can you get taller with yoga?

    I am not sure where you're getting your info, but great topic.
    I needs to spend some time learning more or understanding more.

    Thanks for wonderful info I was looking for this information for my mission.

    Reply



New Comment

required

required (not published)

optional

Słowa kluczowe